Pewnego dnia w pracy usłyszałam: "Na aerobiki nie chodzą dziewczyny przed trzydziestką bo nie czują potrzeby".
Czy rzeczywiście zaczynamy się ruszać dopiero wtedy, gdy pojawia się pewnego rodzaju potrzeba? Kiedy w lustrze zauważamy naszego ciężko otyłego sobowtóra, albo kiedy potrzebujemy kondycji w pracy, a tejże brak? Czy może wtedy jak odejdzie mąż i pora szukać nowego? Trzeba się dopuszczać aż do tego stanu, żeby zrozumieć, że ruch to podstawa?!
Nie ma reguły ale jest jej niewielki zarys. Na zajęcia z fitnessu przychodzą różne osoby i z różnymi motywami. Jedne chcą zabić jakoś pożytecznie czas, inne zrzucić parę kilo, jeszcze inne pozbyć się bólu w krzyżu lub poprawić kondycję. Niestety wszystkie przychodzą ze złym podejściem i niewielką wiedzą. Czasami trzeba odrzec: "Trudno, ważne że przychodzą i czują z tego radość". O to przede wszystkim chodzi.
Dziś zainspirowana uczestniczkami zajęć i koleżankami z uczelni postanowiłam poruszyć temat MŁODYCH. Czy młody to zawsze piękny?
Młode (post jest przede wszystkim o dziewczętach):
1. O ruchu czasem porozmawiają ale o tym jak inni ćwiczą, bo: same nie lubią i nie potrzebują i wciąż są zajęte "zakuwaniem".
2. Jedzą na umór bo: przecież nie tyję.
3. Mało śpią bo: tej imprezy nie mogę przegapić/ muszę się uczyć na jutrzejsze koło/ wyspałam się w dzień/ wkręciłam się w neta.
4. Palą bo: na przerwie w szkole wszyscy palą i w pracy palą i moi rodzice też zawsze palili i się uzależniłam ( czyt. nie chce mi się rzucać ).
5. Piją bo: lepiej żyć krótko i intensywnie.
6. Inspirują się głównie modowymi blogami, np. jak modnie zjeść chipsy.
Oczywiście pojawiają się jednostki, dziewczyny, które naprawdę chcą ćwiczyć i robią to już w młodym wieku z profesjonalnym podejściem. Są też dziewczyny, które ćwiczą i uważają, że są profesjonalistkami i szerzą informację o tym na całej siłowni okazując agresję i wyżycie swojej frustracji. Natomiast co nie jest wyjątkiem to to, że często widzimy obraz, jak młode dziewczyny jako jedyny sposób dbania o siebie traktują make up i ubiór (czasem nawet zapominając o higienie) i te same dziewczyny stają się później kobietami, którym się przypomina młodość, więc postanawiają się odkurzyć, wyciągają nordic walking, pilates i zumbę aerobic. To nie koniec: te same kobiety nie rozumieją problemu i pozwalają swoim dzieciom na niezdrowy tryb życia bo w końcu mają lepszy metabolizm, im nic nie grozi.
Mój tekst jest o wiele dłuższy ale swoje argumenty dla "wiecznie młodych" przytoczę w następnym poście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz