Przed nami wiosna, więc pora na porządki w szafach, mycie aut i wytarcie z kurzu rowerów i rolek. To też dobry czas na zmiany treningowe lub inaczej mówiąc udoskonalenia (wypełnienia). Osobiście wprowadzam zmianę w treningu grupowym z moimi podopiecznymi. Aby szybciej i efektywniej zrzucić oponkę zaczęliśmy wraz z marcem HIIT.
Dla tych, którzy nie wiedzą.
HIIT - High Intensity Interval Training; trening przedziałowy o wysokiej intensywności. Trening fizyczny złożony z przeplatanych krótkich okresów (30 sekund) bardzo intensywnego wysiłku krótkimi okresami (4 minuty) umiarkowanego wysiłku. HIIT trwa przeciętnie od kilkunastu minut do pół godziny, wcześniej poprzedzony 15 minutami rozgrzewki.
Poprzez swoją dynamikę rozwoju powstały również "wydłużone hitty" składające się z inaczej posortowanych czasowo ćwiczeń. Między innymi są to 45, 60 minutowe treningi z 6 minutową rozgrzewką całego ciała, która podzielona jest na 30 sekundowe ćwiczenia oraz z 6 minutowym stretchingiem na końcu. Interwał (ćwiczenia główne) wykonujemy, np złożony z 6 ćwiczeń po 20 sekund po każdym z nich jest 10 sekund przerwy i to samo ćwiczenie powtarzamy 8x, następnie przechodzimy do kolejnego. Po 6 ćwiczeniach mamy minutę na napicie się wody i odpoczynek i rozpoczynamy kolejne 6 ćwiczeń - tym razem innych.
To od nas zależy jakie ćwiczenia dobierzemy. Jednak należy pamiętać o rozwoju całego ciała, dlatego podczas sześciu ćwiczeń nie powinno wykonywać się tylko brzuszków. Na przemian lepiej stosować ćwiczenia cardio (skoczne), stojąc ćwiczące nogi, np. przysiady i na ziemi brzuch/ramiona.
Można pozostać przy tradycyjnej formie i obrać kierunek biegowy oraz stosować się do zasady 30s/4min lub w ten sam sposób wykonywać ćwiczenie zwane tabatą.
W treningu pamiętaj o wszystkich partiach mięśni brzucha i o różnorodności ćwiczeń. Pamiętaj, że aby wzmacniać brzuch i posiadać idealne proporcje nie możesz zapomnieć o plecach: o kręgosłupie i odcinku lędźwiowo-krzyżowym. Wzmacniaj te partie, np. ćwiczeniami na macie leżąc na brzuchu i unosząc napięte uda oraz klatkę piersiową. Staraj się też wykonywać figury z jogi (mostek, stanie na głowie, koci grzbiet, itp.).
Nie bądź jednostajny. Same ćwiczenia siłowe lub standardowe ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała w końcu przestaną działać. Pamiętaj o urozmaiceniu, zaskakiwaniu swojego ciała i o cardio, o którym mowa wyżej. Cardio, interwały, hiit wszystkie te rodzaje treningu podnoszą temperaturę naszego ciała i powodują spalanie tkanki tłuszczowej... drogie Panie... drodzy Panowie musicie się zmęczyć! Żeby mieć efekty, zwłaszcza Ci, którzy po treningu grupowym i tak wracają do domu na swoją "zwyczajową" dietę.
Szacunek i pozdrowienia dla moich stałych bywalczyń, dla których nie ma granic :) Mam rację?

