Niestety nie potrzeba ankiet, sond, czy procentowych przeliczeń, żeby zauważyć, że single są piękniejsze. Prawda jest taka, że bardziej skupiamy się na sobie, kiedy chcemy kogoś zdobyć i kiedy czujemy się w pewnym sensie samotni. Wydaje nam się, że robimy to dla siebie, ale prawda jest niestety okrutna. Zasada ta odnosi się do większości, nie do wszystkich.
Nie wszyscy w związkach małżeńskich są "mniej zadbani", ale spora część tej społeczności. Dlaczego przestajecie dbać o siebie w związku? Zwłaszcza w małżeńskim? Powiecie pewnie, że nie macie czasu bo dzieci, bo dom, obiad, praca. Będąc młodym i samotnym też nie ma się czasu. Młodość to ciągła gonitwa za lepszym jutrem, za godną przyszłością. Będąc młodym często nie ma czasu na założenie rodziny i nie ma przede wszystkim pieniędzy na znalezienie własnego gniazdka. Można więc powiedzieć, że na dbanie o siebie nie ma czasu nigdy. I jak to brzmi? Tandetnie i beznadziejnie. Z takim myśleniem stalibyśmy się bardzo opasłym społeczeństwem.
Panowie nie myślcie, że to artykuł dla kobiet, bo jesteście często gorsi od waszych Pań. Pragniecie mieć piękno i wygodę wokół siebie, ale jeśli sprawa tyczy się was, bywa tak, że machacie ręką i mówicie: mi tam nie potrzeba zmian. I ok. Zatem albo godzicie się ze swoim wyglądem w lustrze i z wyglądem swojego partnera/partnerki, albo poważnie bierzecie się do pracy, bo nie istnieje sezonowe zrzucanie kilogramów!


